Wysłany: Sro Sie 06, 2008 15:28 Abu Cardinal Vs. Awa-shima
Witam, witam..
Otóż temat założyłem niby banalny, jednak z małym ALE...
Nikt bowiem dotenczas nie skonfrontował ze sobą tych firm, a cóz dopiero mówić o tychże kołowrotkach..
Dołóż 40 zł kup sobie któregoś Spro. Abu to tylko nazwa która w tej chwili niema nic wspólnego z dawną legendą. Ava Shima jest bardzo mało znaną firma na rynku i podejrzewam że nikt jeszcze w pełni nie przetestował tych kołowrotków, ale za tą kasę nie spodziewałbym się cudów, poza tym jest z tylnym hamulcem których osobiście przy spinningu nie preferuję.
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Tak przeglądam teraz posty na spławiku.com.pl i widzę twój post pod tytułem Abu Cardinal VS Awa Shima. Nie lepiej było na jednym forum zapytać?
Skoro przeglądałeś to powinienneś zauważyć jedyną, jakże wyczerpującą odpowiedź, której mi udzielono... mianowice:
Cytat:
Wszystko tylko nie Abu,tam przekładnia jest z plastiku chyba.
Wracając do tematu... Nie sądzicie, że 3 letnia gwarancja, którą dostajemy od AWA-SHIMA o czymś świadczy..? tym bardziej, że gwarancja nie zależy od dystrybutora, lecz producenta. Ani SPRO, DAIWA czy też ABU GARCIA nie dają tak długiej gwarancji na kręcioły...
Wracając do tematu... Nie sądzicie, że 3 letnia gwarancja, którą dostajemy od AWA-SHIMA o czymś świadczy..? tym bardziej, że gwarancja nie zależy od dystrybutora, lecz producenta. Ani SPRO, DAIWA czy też ABU GARCIA nie dają tak długiej gwarancji na kręcioły...
Powiem szczerze, kupiłem w tym roku japoński kołowrotek( nie podaję producenta) z gwarantowana jakością, połowiłem nim tydzień i oddałem z powrotem. Przekładnia zaczęła przycinać! Nie znam Awy-Shimy ale jak się decydujesz na taki zakup to tylko i wyłącznie na własne ryzyko. Gwarancję na pozostałe marki dają Ci sami wędkarze którzy łowią na co dzień tym sprzętem, i taka gwarancja wydaje mi sie najbardziej miarodajna i rzeczywista.
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Fakt. Zgadzam się. Nie zakupię kołowrotka firmy Awa-Shima, jednak żyłki i plecionki mają zawodowe...
Końcowe pytanie, gdyż wybór mój padł na DAIWAę i SPRO
..czy ktoś odradziłby mi ten czy tamten kołowrotek do spinningu??
Pomógł: 25 razy Wiek: 16 Posty: 843 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Czw Sie 07, 2008 20:39
No to ci powiem. Tydzień temu miałem okazję łowić na Spro Red Arc i wybrałbym go bez wahania. I podejrzewam, że wszystkie kołowrotki Spro są takiej jakości i mają taką "moc", więc bez wahania Spro!
_________________ Wędkowanie - cały świat.
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.