Sory, że odgrzeje temat, ale większość zachwala Spro. Ja swojego zajechałem przez jeden sezon. Na początku było OK, ale po pół roku zaczął ciężej chodzić. Rozebrałem przesmarowałem. Znowu jeden dzień lepiej, potem kicha. I tak kilka razy. Kiedy już miałem wywalić przez okno, zakupiłem smar Qantum (czerwony). Wyczyściłem, przesmarowałem-kołowrotek odżył na następny tydzień. Powiedziałem dość. Dokładnie wczoraj chciałem mu zaserwować jeszcze do smaru oliwkę, ale podczas tej czynność wyleciały wszystkie bebechy. I chyba dobrze bo by i tak nic mu nie pomogło. I teraz tak , nie wiem, czy trafiłem na pechowy egzemplarz, czy kołowrotki pod moje łowienie są za słabe. Od zawsze jak pamiętam wszystkie młynki które miałem po dwóch latach przestały aksamitnie chodzić i pracowały trochę ciężej, no może więcej niż trochę.
Ze wszystkich młynków jakie miałem najdłużej wytrzymuje mi OKUMA Avenger30. Kupiłem tak od niechcenia dla sprawdzenia. I kręci 5 lat, zero oporów. Wady po 5 latach-szumi i zrobił się większy luz, ale nadal kręci:) A taki tani kołowrotek, a ile ryb wyciągnął:)
Wydaje mi się że niema reguły mówisz pod twoje łowienie to znaczy jakie jak używałeś go zgodnie z zaleceniami to powinien działać ja osobiście nie sugeruję się takimi reklamami miałem sporo kręciołków już okumy,dragony,spro,shimano i wiele innych jeśli dbałeś o niego nie kładłeś go w piach to powinno być z nim dobrze słaby egzemplarz zdarzą się co prawda rzadko ale mi też się przytrafiło chyba dwa razy z kołowrotkiem shimano był to totalne klapy ponieważ rozleciały się po 5 miesiącach ale serwis mi wymienił je.Kwestia gustu ostatnio czytałem że do 300 to tylko spro kupować ? bez sensu całkowicie ja w tym przedziale cenowym chwalę sobie daiwe excellera,tica libra,daiwe regala,Zaubera i wiele innych jak bym się uparł to bym zajechał każdy kołowrotek za każdą cenę jeśli łowiłeś nim należycie i nie przeciążałeś go to nie powinny się dziać takie rzeczy.No chyba że naprawdę miałeś pecha.
_________________ "Na lądzie wędkarzy tłum a w wodzie jeden sum"
Ja kupując Spro Blue Arctic 740 nawet go na oczy nie widziałem(oprócz zdjęć w katalogu),brałem go w ciemno.To był strzał w dziesiątkę.Używam go już trzeci sezon i żadnych wad.Słyszałem,że Spro 940 jest jeszcze lepszy,bo jest na ślimaku.
Blue Arc 940, służył do boleniowania.Gdy go dostałem po pierwszym łowieniu miałem bardzo pozytywne zdanie. Wykonałem nim tysiące rzutów przez ten sezon. Panowie wszystko zależy od tego jak długo się kręci młynkiem. Do boleni przez ostatni sezon miałem dwa młynki Librę 3000H i Spro 940 BLue. Oba przestały chodzić lekko. Libra wytrzymała dwa sezony, ale dostawała w tyłek woblerami z ciężkim oporem. Ja zdaję sobie sprawę, że jak ktoś jeżdzi raz w tygodniu na ryby i więcej chodzi niż rzuca, to nawet młynek z niskiej półki mu zupełnie wystarczy przez dwa lata. Drugą sprawą jest to ile posiadasz kołowrotków, wiadomo im więcej tym więcej dajesz odpocząć pozostałym. Spro chciałem specjalnie przetestować jak długo pociągnie. Kołowrotek był używany dobrze, nie miał kontaktu z wodą, ani piachem-no może raz:)
Powiem więcej kolega mój ma 930 i jest zadowolony-chwali sobie lepiej niż Excelera. Nie będę wyciągał wniosków na podstawie jednego młynka. Powiem więcej, zamierzam kupić jeszcze jednego, aby się upewnić.
Wczoraj po ochłonięciu, powróciwszy z ryb, zacząłem składać na nowo SPRO.To będzie eksperyment:) Zobaczymy, na pewno zdam relację co i jak.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.