Witam jak dla mnie DAIWA to DAIWA i nic tego nie zmieni kołowrotk jest ok a jak cos zacznie szumiec za jakis czas to co z tego wazne ze jest wytrzymaly i tyle. Mam nadzieję ze jednak nic takiego mnie nie spotka . Pozdrawiam i połamania koledzy
_________________ Wędkarstwo to choroba całe szczeście że nie stwierdzono przypadków smiertelnych
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Pomógł: 5 razy Wiek: 29 Posty: 327 Skąd: Nowa Huta
Wysłany: Sro Sie 27, 2008 21:51
jacek23 napisał/a:
Witam jak dla mnie DAIWA to DAIWA i nic tego nie zmieni kołowrotk jest ok a jak cos zacznie szumiec za jakis czas to co z tego wazne ze jest wytrzymaly i tyle.
za jakiś czas? ja swoim łowiłem raptem kilkanaście razy...
Wytrzymały? Ja daleki jestem od takiego stwierdzenia, bo wydaje mi się, ze nawet 3 łożyskowe rodeo jest bardziej wytrzymałe, a kosztuje 50 zł.
_________________ Dopóki piłka w grze... to jeden c...
Jedyny kołowrotek Daiwy który był "stosunkowo" tani, który wydawał mi się wart uwagi to był Daiwa Caldia za ok 600 zł. Wszystko poniżej było....... nie warte uwagi
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Witam własnie zasięgnełem opini i teraz wiem co potrafi w tym kołowrotku szumieć wystarcz tylko nasmarować rolke prowadzaca żyłkę i wszystko bedzie ok.Rozmawiałem z człowiekiem który łowi tym kołowrotkiem sandacze wiec to jest chyba wystarczająca rekomendacja co koledzy? Pozdrawiam.
_________________ Wędkarstwo to choroba całe szczeście że nie stwierdzono przypadków smiertelnych
Możliwe, ale nasmarowanie pomaga na pewien krótszy/dłuższy okres.Oczywiście można by wymienić je na nowe.
Jedna osoba powiedziała mi, że to nie wina łożyska tylko luzu, które jest pomiędzy łożyskiem na trzpieniem.Sprawa ta dotyczy zarówno Stradicków jak i Blue/Red Arc'e tzw. kołowrotów z niższych półek cenowych.
Choć muszę stwierdzić, że mam ogromną słabość do Daiwy.Następne moje kołowrotki pewnie będą z tej stajni(mam na myśli wyższą półkę niż Excelery itp.).
Warto jednak zasięgnąć opinii kogoś, kto użytkuje ten młynek. Bo wyrzucenie 600 zł (gdyby się nie sprawdził) nie byłoby miłe. Borys kupujesz ją?
Przyglądałem się temu kołowrotkowi uważnie. Nie zachwycił mnie, ale jako jedyny w ofercie Daiwy wydawał mi się przyzwoity w tym przedziale cenowym. Mimo ciężkawego korpusu sprawiał wrażenie, solidnego i pracował w miarę.... Czego nie mogę znieść w kołowrotkach Daiwy to składanej tym śmiesznym przyciskiem korbki!!!! Dla mnie niewypał totalny i psuje to prace kołowrotka. Kręcąc taką korbą ma się wrażenie ze kołowrotek ma jakieś luzy, a tego moje łapy nie zniosą. Co najgorsze w tym wszystkim to to że, Daiwa Create też jakoś mnie nie poruszyła. Bawiłem się przez chwilę tym kołowrotkiem iiii....nic zero jakiejś pozytywnej energii ze strony tej maszynki. Mogę się narazić zwolennikom markowego sprzętu, ale przyznam ze kołowrotki Spro na które teraz łowię bija na głowę Exellera i Stradica i inne owiane sława modele.
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Czego nie mogę znieść w kołowrotkach Daiwy to składanej tym śmiesznym przyciskiem korbki!!!! Dla mnie niewypał totalny i psuje to prace kołowrotka. Kręcąc taką korbą ma się wrażenie ze kołowrotek ma jakieś luzy, a tego moje łapy nie zniosą.
No właśnie, dlatego też większość użytkowników, którzy mają podobne korbki po prostu ich nie składają, wtedy zaś ten luz nie występuję.
No właśnie, dlatego też większość użytkowników, którzy mają podobne korbki po prostu ich nie składają, wtedy zaś ten luz nie występuję.
Ja nie mówię o składaniu! w miejscu w którym jest ten przycisk do składania korby jest luz, dla mnie to bardzo niekomfortowe rozwiązanie. Ten sam problem występuje w kołowrotkach Tica. Pracuja bardzo ładnie ale "kolebocąca" się korba niweczy przyjemność z wędkowania. Może ja jestem przewrażliwiony, ale to moja opinia i niestety dla mnie nie jest to idealne rozwiązanie.
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Pomógł: 5 razy Wiek: 29 Posty: 327 Skąd: Nowa Huta
Wysłany: Pią Sie 29, 2008 08:28
jacek23 napisał/a:
Witam własnie zasięgnełem opini i teraz wiem co potrafi w tym kołowrotku szumieć wystarcz tylko nasmarować rolke prowadzaca żyłkę i wszystko bedzie ok.
Sorry kolego, co jak co, ale szumienie rolki to ja jestem w stanie odróżnić od "bicia" w bebechach i innych odgłosow dobiegających z wnętrza. Rolka tu nie ma nic do rzeczy.
Borys - ja mam podobne zdanie o stradicach, twinpowerach i daiwach wszelakiej maści. Stawiam marki Ryobi (czyli producenta młynkow min. SPRO) oraz Ticę znacznie wyżej od ww "owianych legendą", ktore kosztują 2-3 razy wiecej, a są warte 2-3 razy mniej.
_________________ Dopóki piłka w grze... to jeden c...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.