Miałem kiedyś Elbasa z Cormorana to był właśnie kołowrotek z wolnym biegiem szpuli i wbudowanym elektronicznym sygnalizatorem brań, całkiem ciekawe rozwiązanie dwa w jednym i na owe czasy był to kołowrotek "górnopółkowy". Nadal jest produkowany w nowym designe ale jak sam zauważyłeś ma konkurencję która nie koniecznie musi być gorsza.
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Jak zapewne zauważyłeś kołowrotek posiada w tylnej części dźwignię i dwa pokrętła regulacji hamulca /przednie i tylne/.
Dźwignią włączasz lub wyłączasz wolny bieg. W położeniu jak na zdjęciu wolny bieg jest wyłączony i kołowrotek działa tak jakby go nie miał. Jeśli dźwignię podniesiesz do góry, wolny bieg jest włączony i żyłka wysnuwa się z kołowrotka z mniejszym oporem jak przy zwykłym hamulcu ale to zależy od tego jak to ustawisz bo do ustawienia siły potrzebnej do wysnucia żyłki przy wolnym biegu służy jedno z pokręteł. Drugie pokrętło służy do ustawiania hamulca głównego. Musisz sprawdzić doświadczalnie które pokrętło jest do czego bo nie jestem pewien czy wszystkie kołowrotki mają tak samo.
Wolny bieg możesz wyłączyć na dwa sposoby, albo zbijasz dźwignię ręcznie na dół, albo przekręcasz korbką tak jakbyś zamykał kabłąk, w obu przypadkach wolny bieg się wyłączy i możesz wykonać zacięcie.
Jeśli chodzi o odgłos wolnego biegu to jest taki sam jak hamulca chyba, że jest to model /tak jak koledzy napisali/ z celowo zastosowanym sygnałem dźwiękowym, ale jeśli masz bezgłośny hamulec to prawdopodobnie i wolny bieg będzie bezgłośny. Sugeruję zastosowanie sygnalizatora elektronicznego lub świetlnego bo dźwięku samego wolnego biegu możesz nie usłyszeć do momentu wciągnięcia wędki do wody
Pamiętaj tylko, że jeśli będziesz łowił sandacze to raczej wolny bieg na nic Ci się nie przyda bo one wyczuwają nawet minimalny opór wolnego biegu.
SZISZ,daj sobie spokój z tymi modelami co wymieniłeś, za około 80 zł znajdziesz kongera sv660, na 6 łozyskach, metalowa szpula, w tym przedziale cenowym to chyba najlepszy, albo za około 100-120 abu 303,lub 305 na reszte złomu szkoda kasy
Za takie pieniądze nie kupisz dobrego kołowrotka ale jak nie masz więcej pieniędzy to po prostu go weź i zobaczysz co jest wart. Łowienie na żywca to nie spinning więc kołowrotek nie pracuje tak intensywnie jak w spinningu, i kto wie, może trochę pożyć.
Ten ostatni z allegro wydaje mi się najrozsądniejszy ale tylko na oko bo trudno coś na podstawie zdjęcia i krótkiego opisu powiedzieć. Niemniej jednak ma 5 łożysk w tym 1 oporowe więc może do żywcówki nie będzie taki zły.
niestety nie mam gdzie sprawdzić tych kołowrotków, będę musiał kupywać "na ślepo", u mnie w sklepie jest tylko 1 duży York, a Yorka nie chce
czy taki rozmiar będzie okey, czy może wziąść mniejszy?
_________________ Nie tłumacz się.....wrogowie i tak nie uwierzą a przyjaciele tego nie potrzebują.....
Jeśli będziesz łowił tylko szczupaki to taki duży Ci nie potrzebny ale jeśli zechcesz też połowić karpie to już bym wziął ten. W razie czego możesz na szpulę nawinąć podkład, żeby weszło mniej żyłki.
Poza tym większa szpula przyda Ci się jeśli trafisz na dużą rybę.
_________________ Pozdrawiam.
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
głównie szczupaki karpie też pewnie, ale u mnie nie ma takich dużych....jak się trafi 2 kg to będzie rewelka
troche pewnie tą wędką będę łowił na cięższy grunt
To może by ten mniejszy wziąść http://www.allegro.pl/ite...ka_bayron_.html
wilekość 550 ?
_________________ Nie tłumacz się.....wrogowie i tak nie uwierzą a przyjaciele tego nie potrzebują.....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.