Też z przyjemnością pojerkowałbym z multikiem, ale nie mam warunków do tego, wszędzie krzaki i zostają klasyczne zestawy.
Jeszcze prośba do Borsucka; Jeżeli możesz to opisz coś więcej na temat tych mini wahadłówek, jak pracują, jak szybko i głęboko schodzą, jak zachowują się w nurcie itp..
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Pomógł: 5 razy Wiek: 29 Posty: 382 Skąd: Nowa Huta
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 20:22
Tymi najmniejszymi (ok 2,5 cm. dł) jeszcze nie łowiłem. Nimi będzie przeprowadzona częśc druga testów - początek sezonu 2009 - pstrągi i pierwsze wczesne okonie. Podobnie jak z małymi wobkami, cykadkami, puchowcami i obrotówką. Małe okonki, które połowiłem ostatnio to przypadek - tak jak napisałem - nie zdążyły spłynąć z kanału, poziom wody opadł i zostal odcięte od świata. Okonia teraz nie sposob znaleźć. Może jakbym pokombinował z bocznym trokiem to coś by z tego było, ale ja tej metody nie lubię. Poki co ścigam sandacza. Dwie największe wahadła chodzą super! Zwłaszcza ta, której zdjęcie wkleiłem jako moj faworyt obok wobka bezsterowego. Trzy wahadłówki "średnie" są za małe (około 3,5 - 4,5 cm dł) na sandacza. A teraz to nawet nie szukam innych ryb, bo i tak nic nie bierze. W ostatnich około 3 tyg. regulują zaporami wodę na "mojej" Wiśle i jest lipa z poziomem wody, dlatego nawet brak kontaktu z sandaczem. A cały paździerik można było mętnookiego łowić niemal na zawołanie.
Cytat:
Też z przyjemnością pojerkowałbym z multikiem, ale nie mam warunków do tego, wszędzie krzaki i zostają klasyczne zestawy.
Borys co mają krzaki do castingu? Bo nie zrozumiałem?
_________________ Dopóki piłka w grze... to jeden c...
Może nie dżungla ale wysokie burty porośnięte krzakami. jest bardzo mało miejsc w których można rzucać znad głowy. W grę wchodzą tylko przynęty szczupakowe bo na klenia to raczej z jerkami nie wybierałbym się ze względu na mały zasięg multika. Miejscówki szczupakowe są tak właśnie usytuowane że nie bardzo można rzucić znad głowy a także z boku. nie można tam brodzić bo jest bardzo głęboko, poza tym od strony brzegu z którego łowię sporo ciągnie
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Borsuck mam do Ciebie prośbę. Wyslij mi sms z podaniem stanu wody na Wiśle jutro popołudniu - jesli masz oczywiście taką mozliwość. Proszę bo wodowskazy na imgw w soboty nie pracują a mój informator wyjechał, ja natomiast tradycyjnie nocuję na Wiśle:-)) tel. 501 497 985
Jesli tak mieszają z wodą jak piszesz to Wisła między progami nie jest najlepszym łowiskiem. Musiałbyś skoczyć poniżej Kujaw. Tuż za ujściem kanału barek na lewym brzegu jest opaska - tam łatwo o sandacza. Natomiast na tej samej wysokości ale na drugim brzegu zaczyna się taki niby dziki brzeg z krótkimi popodmywanymi główkami. Łowi się tam trudno ale ryb jest bardzo dużo. Sporo tam takich głebokich płani z prawie stojącą wodą - głębokich na Wiśle to znaczy 2,5 metra:-))) - w dobrym dniu kogut nie powinien tam dotrzeć do dna - zaraz go coś zeżre. Tam było zawsze masę kergulen - małych sandaczyków ale między nimi trafiały się i byki. No i jest sporo szczupaka więc przypon obowiązkowy. Na obydwa brzegi da się bez problemu dojechać pod samą wodę.
Kujawy są raptem 10 km niżej niż port jachtowy, może nawet mniej. Skuś się a nie pożałujesz:-))))
Wszystkie przynęty jakie są na mojej stronie można bez problemu kupić, na takich samych zasadach jakie panują na Allegro tyle, że bez prowizji:-) Postaram się w ten weekend zamieścić na stronie taki detaliczny cennik - będzie łatwiej.
Wszystkie przynęty jakie są na mojej stronie można bez problemu kupić, na takich samych zasadach jakie panują na Allegro tyle, że bez prowizji:-) Postaram się w ten weekend zamieścić na stronie taki detaliczny cennik - będzie łatwiej.
Byłbym bardzo wdzięczny jeśli to zrobisz bo dziś przez chwilowy brak neta w momencie kończenia się Twojej aukcji z wahadłówkami niebyłem w stanie jej wygrać.
_________________ Łowię bo lubię !!!
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Pomógł: 5 razy Wiek: 29 Posty: 382 Skąd: Nowa Huta
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 22:26
Cytat:
Jesli tak mieszają z wodą jak piszesz to Wisła między progami nie jest najlepszym łowiskiem. Musiałbyś skoczyć poniżej Kujaw. Tuż za ujściem kanału barek na lewym brzegu jest opaska - tam łatwo o sandacza. Natomiast na tej samej wysokości ale na drugim brzegu zaczyna się taki niby dziki brzeg z krótkimi popodmywanymi główkami. Łowi się tam trudno ale ryb jest bardzo dużo. Sporo tam takich głebokich płani z prawie stojącą wodą - głębokich na Wiśle to znaczy 2,5 metra:-))) - w dobrym dniu kogut nie powinien tam dotrzeć do dna - zaraz go coś zeżre. Tam było zawsze masę kergulen - małych sandaczyków ale między nimi trafiały się i byki. No i jest sporo szczupaka więc przypon obowiązkowy. Na obydwa brzegi da się bez problemu dojechać pod samą wodę.
Znam to łowisko doskonale
Ale w tym roku miałem tam znacznie gorsze wyniki niż na Dabiu, czy Łegu. Jak dam rade jutro, to się tam skusze oczywiście. Właśnie negocjuję z kolegą po kiju zby tam uderzyć.
_________________ Dopóki piłka w grze... to jeden c...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.