Poprzedni temat :: Następny temat
Przynęty Tomka Krzyszczyka
Autor Wiadomość
ambasador 
Karaś
Chodzi się na ryby a nie po ryby!!!


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Posty: 80
Skąd: Włocławek
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 11:26   

Witam kolegów.
O jakim łowisku rozmawiacie.Podajcie miejscowość bo nazwy brzmią znajomo (Dąb, Łęg).Czy chodzi Wam o okolice Włocławka?Można Was tu spotkać?
_________________
lukas
 
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Internetowy sklep wędkarski
Tu zrobisz najtańsze zakupy. Nie zwlekaj i zamów już teraz
Borsuck
Sandacz
spinningista


Pomógł: 5 razy
Wiek: 29
Posty: 382
Skąd: Nowa Huta
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 17:47   

Nie, chodzi nam o okolicę owianej złą sławą Nowej Huty! :krzeslem: :kijemgo: :evil:
Wczoraj nie połowiłem znów. Przemokłem za to i zmarzłem konkretnie. Wracając porozmawiałem z trokowcami, ktorzy zajęli wygodne miejsce pod mostem (schronili się przed deszczem tam). Oni targali piękne okonie na maleńkiego paprocha z trokiem. Ładny dołek tam jest! Będę się mu musiał przyjrzeć bliżej! Godzinę po esemesie do Tomka lało jak z cebra (a pisałem, że poziom wody w normie - bo tak było wowczas). Na dodatek chyba otwarli śluzy na Dąbiu i Wisła zmieniła się w rwącą górską rzekę. Prąd był mocarny.
_________________
Dopóki piłka w grze... to jeden c...
 
goldfish 
Ukleja
spinningista


Wiek: 38
Posty: 17
Skąd: Siemianowice Śl.
Wysłany: Pon Gru 01, 2008 10:19   

Otwarli i na Kujawach.... Ale sandacze i tak brały:-))) Przelazłem po prostu ze średnio głębokiej płani na wysoką opaskę z zamyłkami, gdzie chroni się drobnica. Złowiłem też pięknego choć niewielkiego szczupaka - wiślane są najpiękniejsze:-)))
Było fajnie, bo Tajga która "gdzieś tam" sobie buszowała w pewnym momencie wypłoszyła i napędziła na mnie stado dzików. Prawie się posikałem z wrażenia kiedy kilkanaście wielkich zwierząt wpadało do Wisły dosłownie dwa metry ode mnie. Kiedy już wszystkie były w wodzie odważyłem się zapalić mój panel świetlny do nocnego filmowania. Nawet nie przypuszczałem, że dziki tak dobrze pływaja. Nawet te małe zapieprzają jak Otylia J. Tak jak milion razy powtarzałem - NA WISŁĘ ZAWSZE WARTO PRZYJECHAĆ - mimo że dla mnie to ponad 100 km wyprawa.
Borsuk jesli potrzebujesz czegoś do testów to się nie krępuj. Innych blach czy to obrotowych czy wahadłowych? Cykad lub kogutów? I tak na dniach będę Ci wysyłał woblery z całkiem nowej serii, których produkcję rozpoczynam od przyszłego sezonu. To woblery takie na teraz i na wieczór - sandaczowe. Zreszta ja je już przetestowałem z pełnym sukcesem wczoraj:-))) Wysłałbym wtedy wszystko jedna paczką. Te blachy wahadłowe - Harpie, które tak Ci się spodobały dostaniesz ode mnie
jako łapówkę za pozytywne opinie w teście:-)))))))))))))))))
Tomek
 
babz86 
Sandacz



Pomógł: 4 razy
Wiek: 47
Posty: 274
Skąd: wrocław
Wysłany: Pon Gru 01, 2008 11:38   

Wczoraj sandacze brały bardzo słabo,ale w trakcie próbowania różnych wynalazków założyłem też Twego koguta,po kilku rzutach uderzył sandałek, może trzeba częściej próbować na koguty? :okok:
 
goldfish 
Ukleja
spinningista


Wiek: 38
Posty: 17
Skąd: Siemianowice Śl.
Wysłany: Pon Gru 01, 2008 13:45   

Nie chcę się chwalić ale wczoraj złowiłem 9 sandaczy - dwa wymiarowe, jeden około 4 kg, reszta kerguleny oraz szczupaka. PRAWIE WSZYSTKIE ryby złowiłem wzdłuż opaski prowadząc delikatnymi skokami koguta. Na woblery nie miałem brań bo ryby nie podniosły się do powierzchni. Ale przy dnie żerowały. Kogut i rzeka to wciąż jeszcze temat tabu który czeka na swoje odkrycie. A kogut, rzeka, listopad i noc to już zupełna abstrakcja:-)))))

Na koguty w rzekach nalezy próbować nie tylko w akcie desperacji jako ostatnia szansa ale również z rozmysłem. Może się wam trafić kilka miłych niespodzianek:-))))
 
ambasador 
Karaś
Chodzi się na ryby a nie po ryby!!!


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Posty: 80
Skąd: Włocławek
Wysłany: Pon Gru 01, 2008 14:38   

No cóż, miło poczytać o sukcesach kolegów po nałogu.
Ja nie miałem jeszcze na kiju sandacza i dlatego tej jesieni mam manię na punkcie tej ryby.Wszystkie wyprawy organizuje pod kątem złowienia tej pierwszej sztuki.
Ale z tego co słyszę to sandacze łowią tylko z łódek a z brzegu to tylko czasami jakiś narybek.
Tomku w akcie desperacji mam do Ciebie prośbę:
Może mógłbyś wybrać dla mnie kilka kogutów (3-5szt.) ze swojej oferty, które według Ciebie sprawdziłyby się na mojej Wiśle i wysłałbyś mi za zaliczeniem pocztowym.Byłem na Twojej stronie i tak jak zawsze w sklepach wyszedłem z niej głupszy niż przed wizytą.Po prostu sam nie wiem już na co łowić tyle rodzajów przynęt już próbowałem.
Podczas wczorajszego wypadu z kijem znalazłem fajną miejscówkę, w której podobno regularnie padają sandałki.Jest to odcinek Wisły ze starymi główkami zbudowanymi z trelinki.Między główkami tworzą się zatoczki z prądami w każdym kierunku.Bez problemu da się też dorzucić na skraj głównego nurtu.Dno jest piaszczysto-kamieniste.W niektórych zatoczkach jest dość głęboko (2 metry i więcej).
Oczywiście jeśli nie masz czasu lub nie chcesz to nie będę miał pretensji jednak byłoby miło gdybyś zechciał pomóc.
W razie potrzeby adres podam na PW.
Pozdrawiam.
_________________
lukas
 
Borsuck
Sandacz
spinningista


Pomógł: 5 razy
Wiek: 29
Posty: 382
Skąd: Nowa Huta
Wysłany: Pon Gru 01, 2008 19:25   

Niiieeeee... Zabije kumpla, ktoremu się dupska nie chciało ruszyc za Przewóz na "główki". Trokowcy dali mi w sobotę szkołę łowienia... Nie ma co. Jutro raczej nie dam rady, ale w tym tygodniu raczej na pewno wyskoczę jeszcze ze dwa razy przed weekendem, choćby na chwilę. Trzeba się będzie tylko urwać z pracy (ach moja kochana, wyrozumiała szefowa :-D ). No i wracam do wklejanki. Casting wezmę też, bo wielkiej cykady nie wytrzyma, a ja na nią liczę w dołkach. Wczoraj nie wyskoczyłem (chociaż plany były i pogoda dopisywała), ale wpadła do mnie siostra ze szwagrem i oznajmiła mi, że spodziewa się dziecka...:-) Cieszę się jakbym to ja miał je mieć! :okok:
Już postanowiłem jaki będzie pierwszy prezent od wujka - wobler z GRZECHOTKĄ - oczywiście nieuzbrojony luzik
_________________
Dopóki piłka w grze... to jeden c...
 
ginel 
Ukleja


Posty: 6
Skąd: Busko-Zdrój
Wysłany: Pon Gru 01, 2008 21:11   

Borsuck napisał/a:
Nie, chodzi nam o okolicę owianej złą sławą Nowej Huty! :krzeslem: :kijemgo: :evil:
Wczoraj nie połowiłem znów. Przemokłem za to i zmarzłem konkretnie. Wracając porozmawiałem z trokowcami, ktorzy zajęli wygodne miejsce pod mostem (schronili się przed deszczem tam). Oni targali piękne okonie na maleńkiego paprocha z trokiem. Ładny dołek tam jest! Będę się mu musiał przyjrzeć bliżej! Godzinę po esemesie do Tomka lało jak z cebra (a pisałem, że poziom wody w normie - bo tak było wowczas). Na dodatek chyba otwarli śluzy na Dąbiu i Wisła zmieniła się w rwącą górską rzekę. Prąd był mocarny.

50 km poniżej Kraka poczułem jedynie lekkie wzniesienie Wisły, jakieś 10centów:) Wisła to jest pikuś, jak Dunajec wali to są ekstremalne warunki, a jeszcze jak Raba dołoży to już jest pozamiatane:( Taki urok mojej Wisły,ale ją kocham, bo nie wieje nudą nad jej brzegami.
Gratuluje wszystkim udanych wyników.
Borsuk co wy tam teraz poławiacie na Wiśle? Na jaki odcinek jeździsz, nie pytam dokładnie. Czy to centrum czy okolice? Pytam bo mam zamiar sie wybrać i przy okazji odwiedzić znajomych i rodzinkę. To bylo by takie szybkie wchłonięcie świeżego nowohuckiego powietrza. :)
 
 
borys 
Moderator
NADWORNY GLĘDA



Pomógł: 41 razy
Wiek: 35
Posty: 2174
Skąd: Jasło
Wysłany: Wto Gru 02, 2008 09:41   

Tomku mam do Ciebie pytanie; Czy posiadasz w ofercie jakieś woblery kleniowe i ewentualnie jakieś puchowce? Co mógłbyś polecić?
_________________
Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
 
 
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Internetowy sklep wędkarski
Tu zrobisz najtańsze zakupy. Nie zwlekaj i zamów już teraz
goldfish 
Ukleja
spinningista


Wiek: 38
Posty: 17
Skąd: Siemianowice Śl.
Wysłany: Wto Gru 02, 2008 13:14   

Ambasador - z tego co piszesz, mieszkasz w sandaczowym raju. Opisana przez Ciebie miejscówka musi byc odwiedzana przez sandacze. Zaobserwuj czy jest tam jakakolwiek drobnica - to bardzo ważne!! W zatokach bez oczek uklei możesz nie łowić. Łów raczej w tych zatoczkach z wyraźnym prądem i wyraźnym garbkiem pośrodku i spadkiem do koryta. Przy samej główce, na napływie czy w warkoczu sandacze też będą ale..... ale nie ma nic lepszego do rwania niż trelinka:-))))) Tam ewentualnie wąską obrotówką, wahadełkiem lub woblerem.Koguty wybiorę i wyślę. Wybieram na dwumetrową wodę z nieregularnym prądem i zapasem na skraj głównego nurtu.

Borsuck zabij kumpla, wrzuć do Wisły i wal poniżej Kujaw:-))) Wygląda że sandały się naprawdę ruszyły. Mam pozytywne doniesienia z niższych odcinków. Jutro znów jadę.

Borys puchowce do wyboru znajdziesz na mojej stronie. Mogę Ci też zrobić - a raczej moja kochana małżonka o niebywale zręcznych paluszkach - dowolnego puchowca w dowolnym zestawieniu kolorystycznym, jesli tylko będziemy mieli takie pióra. Woblery kleniowe już mam - ale jeszcze nie do sprzedaży:-)) Moje dotychczasowe woblery nieco się zmienią - na pewno w tym miesiącu znajdziecie całą ofertę wszystkich modeli na stronie. A do sezonu kleniowego będą w sprzedaży na bank. Choć teraz te kilka ciepłych dni.... kto wie. Którejś zimy w takich warunkach nałowiłem kleni na ujściu Skawinki.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




Zbiórka funduszy na serwer
Osoby, które już nas wspomogły




Przelicznik pojemności szpuli

Mapa użytkowników
+ Wpisz się na mapę






Sklep Wędkarski








Strony Współpracujace
Flytiers
.:: Spinning ::.
Mapa Forum

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Design by GrzegorzM www.wedkowanie.net
Hosting zapewnia provps.pl