Na początek kup sobie wędkę np. Konger Carbomaxx, tania a z włókna węglowego i ma korek Jej koszt to o ile się nie mylę 45-55zł. I nie zapomnij zdać relacji z pierwszej wyprawy
_________________ Jestem Polakiem i poprawnie używam swojego ojczystego języka. A Ty? Pisz poprawnie po polsku
Masz problemy z pisownią? Jest dużo sposobów na ich rozwiązanie:
- słowniki on-line
- przeglądarka Mozilla Firefox, która podkreśla na czerwono błędnie napisane wyrazy
- programy typu Microsoft Office, Open Office, które również podkreślają błędy
Niepoprawna pisownia świadczy o twoim stosunku do tego forum i ojczystego języka.
Pomógł: 21 razy Wiek: 16 Posty: 657 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Sro Lip 09, 2008 12:05
Czy metoda łowienia ryb jest zależna od tego gdzie się łowi? Powiedziałbym, że nie. Prawie na każdym łowisku można łowić kilkoma metodami - na jeziorze na grunt, spinning, spławik, na rzece - grunt, spinning, spławik, mucha itp. Niekiedy na jakimś łowisku nie można łowić np na grunt, bo jest bardzo zarośnięte, ale znowu tam będziesz mógł łowić np na spławik. Najlepiej popytaj się miejscowych wędkarzy, na co w danym łowisku warto łowić (jaka metoda, przynęta). I podkreśl, że jesteś początkujący, bo inaczej ci nie powiedzą, będą się bali, że im ryby wyłowisz
A na początek to bym ci proponował teleskopowy spinning o długości 2,70cm. Sam taki miałem(i mam) jak bylem mały. Można nim było połowić na spinning i spławik z powodzeniem
A ja powiem tak - jeśli dopiero zaczynasz przygodę z wędkarstwem - zakup sobie wędzisko teleskopowe z jakiejś niższej półki. Połów troszkę różnymi metodami, ugryź każdej po troszku i zdecyduj, która Ci najbardziej odpowiada. Jak już się zdecydujesz to wtedy polecimy Ci odpowiedni dla danej metody sprzęt, bo teraz jakiś nieprzemyślany zakup mógłby być wyrzuceniem pieniędzy w błoto
Ja już łowię ponad rok i dalej nie wiem którą metodę najbardziej lubię Ale miejmy nadzieję, że kolega będzie bardziej zdecydowany niż ja Myślę, że każdy wędkarz powinien zacząć od spławikowania, bo to w sumie najprostsze i dużo rybek można nałapać(za to małych). Przyłączam się do wypowiedzi Grzegorza i również proponuję zakup taniej wędki teleskopowej.
Myślę, że każdy wędkarz powinien zacząć od spławikowania, bo to w sumie najprostsze i dużo rybek można nałapać(za to małych).
Niezupełnie się z tym zgadzam choć to sprawa osobista każdego z nas. Mierzenie łowiska, wyważanie spławika to te dwie rzeczy, które mnie na początku przerażały. W metodzie gruntowej montujesz zestaw i sru w wodę. Dlatego uważam metodę gruntową za bardziej prostszą dla początkującego ale tak jak napisałem na początku - to sprawa osobista /kwestia gustu/
Masz oczywiście dużo racji, ale pamiętam moją reakcję(na pierwszej wyprawie z feederem) jak mi wzięła większa rybka a przecież na gruncie od czadu do czasu taka się trafia Początkujący wędkarz sobie nie poradzi. Wogóle moim zdaniem to powinno się zacząć od zakupu jakiegoś małego poradnika wędkarskiego za 20-30zł i tam jest wszystko krok po kroku opisane. A jak czasem nie mogłem sobie poradzić z ustawieniem gruntu(co faktycznie na początku jest przerażające ) to pytałem jakiegoś wędkarza jaki ma grunt i już Mi raczej powiedzą, bo młody jestem
Pomógł: 21 razy Wiek: 16 Posty: 657 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Czw Lip 10, 2008 14:21
Ja nie chwaląc się nie miałem żadnych problemów na początku z ustawianiem gruntu Zgadzam się z Wodnikiem, ale jednak chyba każdemu początkującemu wędkarzowi poleciłbym jednak zaczynanie od spławika.
Witam ponownie po mojej długiej nieobecności. Pierwszy mój połów o którym pisałem polegał bardziej na nauce zarzucania, obserwacji, przygotowania sprzętu.
Mimo, że nie miałem swojej wędki postanowiłem się ze znajomym wybrać ponownie na ryby. Było trochę duszno i wietrznie. Mój znajomy nie przykłada uwagi do czego dana wędka służy. Po prostu przygotowaliśmy dwie wędki na spławik i dwie na grunt. Połowy tego dnia można zaliczyć do nie udanych. Nie tylko my na łowisku mieliśmy mało brań. Podczas gdy my składaliśmy sprzęt Pan Zdzisiek, częsty bywalec łowiska i stary wyjadacz ciągną karpia (na oko ocenił go na 3.5kg)> Trochę podłamaliśmy się tym faktem i zebraliśmy się czym prędzej.
Drugi dzień połowów był znacznie lepszy. Świeciło słońce, wiaterek nikły, zmiana pomostu sprzyjały moim połowom. Miałem dwie wędki uzbrojone na grunt. Jedna z nich miała żyłkę bieliźniarkę co z samego początku było pomyłką. Nie wiem po co ją pożyczałem. Po jakiś 15 minutach wyciągnąłem karasia około 1/4kg. Kolejne również były tej wagi. (łącznie było ich 4). W miedzy czasie przechodził obok mnie starszy Pan który niósł karpia około 3kg i suma. Wypytałem się go o kilka istotnych spraw. Doradził mi aby dzisiaj łowić na kukurydzę, dał mi całą puszkę. Do tej pory łowiłem na czerwone i białe robaki. Wracając do kukurydzy. Było to słuszne posunięcie. Po niecałych 30 minutach od założenia kukurydzy miałem dwa brania. Jedno nieudane. Drugie natomiast Trafne w 100%. Zwijałem żyłkę, czułem lekki opór jednak nie byłem pewny czy coś dużego się tam ciągnie. Nie mam jeszcze tego wyczucia. Jednak Jakieś 3 metry od pomostu widziałem, że ciągnę sporą sztukę. Walki było mało. Ryba uspokoiła się po jakiś 30 s. Był to karp o wadze 1.250kg.
Wydaje mi się że będę od dzisiaj łowił na grunt. Tak więc proszę o jakieś propozycje, wskazówki co do wędki i kołowrotka.
A teraz kilka pytań z mojej strony:
Jaka długość maksymalną powinna mieć wędka na grunt?
Czy szczytówka powinna być giętka? a może twarda?
Jaka długość maksymalną powinna mieć wędka na grunt?
Czy szczytówka powinna być giętka? a może twarda?
Maksymalna długość wędki gruntowej to ok 4m. Tutaj raczej sugeruję sie długością feederów i karpiówek.
Czy szczytówka ma być giętka? To zależy co masz na myśli, myślę że chodzi Ci o akcję wędki. Łowiąc feederem szczytówka musi być giętka natomiast akcje wędki dobierasz do własnych upodobań. Może być szczytowa wtedy podczas holu pracuje szczytowa część wędziska, półparaboliczna, czyli wędka pracuje mniej więcej w połowie swojej długości lub paraboliczna, wtedy podczas holu, kij pracuje po sam dolnik. W przypadku łowienia klasyczna gruntówką, proponuję wybrać wędkę o średnim ugięciu i ciężarze wyrzutu do 100-120g. Przy takim kiju masz zapas mocy jeżeli chodzi o zarzucanie sporych zestawów a akcja półparaboliczna pozwoli ci na bezpieczny hol, długość 3,6m na początek wystarczy.
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.